http://horror.com.pl/filmy/recka.php?id=63
Zapraszamy do dyskusji o tym filmie.
Mocno wyhiperbolizowany ten film na HO.
Może i klasyk, może i od niego wszystko się zaczęło, ale co z tego, skoro jest to nudniejsze niż przysłowiowe flaki z olejem. Jedynie scenografia potrafi zainteresować. Sama historia jest nudna, nic tutaj strasznego (przepraszam bardzo; czy ktoś powiedział autentycznie przeraża?)... ogólnie jest tak jak rzekłem wcześniej.
Może i klasyk, może i od niego wszystko się zaczęło, ale co z tego, skoro jest to nudniejsze niż przysłowiowe flaki z olejem.
Sorry, ale chyba mało uważnie ogladałes ten film, albo poprostu do niego nie dorosłeś
Sama historia jest nudna, nic tutaj strasznego
No tak, lepiej by było gdyby krew sie lała strumieniami, a efekty przysłaniały fabułe??
Dla mnie własnie te starenkie horrorki mają swój urok i przerażaja nie efektami lecz budowaniem nastroju(widział kto czarnobiałego Nawiedzonego?to wie), niestety teraz mamy mózgi rozmiekczone hollywoodzkimi efekciakami i nie doceniamy tego,że dzięki tym ramolom gatunek jakim jest horror tak sie rozwinął.
Wiadomo, że ludzie w wieku Rafała pójda na Na NOWY Świt żywych trupów, na NOWĄ Teksańska masakre piła łańcuchową, na NOWE Amitywille, bo właśnie dla nastolatków te remaki są robione
No tak, lepiej by było gdyby krew sie lała strumieniami, a efekty przysłaniały fabułe??
Widzisz mój avatar, czytałaś moje posty?
Co do filmu, to przyszła mnie taka myśl. Pierwszy straszny film to tak naprawdę Un Chien Andalou, do którego scenariusz pisał sam Salvador Dali. O.
Film, mimo swoich małych niedociągnieć, nadal potrafi przerazić. Przede wszystkim charakteryzacja postaci- dr Caligari budzi nieuzasadniony lęk, nawet wygląd dziewczyny jest niepokojący. A wszystko o dzięki starej taśmie. Cienie i zakrzywiony obraz potęgują nastrój grozy.
bardzo dobry film doceniony nawet w mojej książce od polskiego, piękna scenografia, ciekawa historia, Tajemniczy somnambulik i jeszcze bardziej tajemniczy doktor Kaligari tworzą tu niezapomniany klimat. Muzyka to różnie, ja oglądałem dwie wersje z innymi podkładami, jedna robiła klimat druga natomiast nie bardzo, była bardziej śmieszna. Film z całą pewnością godny polecenia,
Cóż mogę powiedziec ten film to prawdziwa klasyka horroru. Fabuła bardzo ciekawa. Może i brakuje w tym filmie holoowodzkich efektów goore, ale przecież nie efekty mają zainteresować widza tylko ciekawa i trzymająca w napięciu akcja i ten film moze być tego przykładem. Postać doktorka jest naprawdę dobrze wykreowana. Aktorzy tez musieli się trochę napracować aby móc podzielić sie swoimi przezyciami z widzem, bo nie jest to takie łatwe jezli nie mozna oddac głosu a sciezka dzwiękowa nie zbyt dobrze to odzwierciedla. Naprawdę film warty obejrzenia. Chyba kazdy fan horroru musi to obejrzec bo przeciez ten film stał się zalążkiem powstania kina grozy.
Znakomity klasyk z rodzaju niemieckiego ekspresjonizmu. Przypomnialem sobie ta produkcje po ostatnim seansie Fausta z 1926 roku utrzymanym dokladnie w podobnym klimacie. Film urzeka znakomita i zaskakujaca fabula, wspaniala scenografia oraz muzyka. Mam nadzieje ze po wydaniu Dark Collection - Mayfly dzielo stanie sie bardziej popularne niz obecnie (wnioskujac z ilosci postow).
Film ma swietne zaskakujace zakonczenie. Bardzo dobry obraz moim zdaniem, choc wiekowy. Niesamowita scenografia i nastroj (klimat). Mialem przyjemnosc obejrzec film w kinie w swoim miescie.
A jak dla mnie ten film to kiszka. Szanuje go za wiele rzeczy, ale nie zrobil na mnie zadnego wrazenia. Duzo bardziej cenie sobie Nosferatu, czy chocby Golema.
No coz. Widocznie nie gustujesz w takich obrazach. Golem i Nosferatu faktycznie swietne. A moze nie lubisz filmow o swirach ogolnie?
Fakt nie przepadam za filmami o swirach, ale chyba nie w tym rzecz. Nie zrobil na mnie po prostu wrazenia. Fajne malowanie cienie, oswietlenia no i po dzis dzien inni tworcy wzoruja sie na nim, no ale... Nudny, nieciekawa fabula itd. Film sie po prostu zbyt zestarzal, by zrobic na mnie wieksze wrazenie. Pewnie jakbym zyl w tamtych czasach to film by mnie pocial na kawalki. Z reszta nie kazda klasyke trzeba lubic.
Fakt nie trzeba. Przynajmniej nie jestes z tych co to ulegaja innym to mi sie podoba. Nie chca podpasc i jak cos uwazane jest za kalsyke, to wychwalaja pod niebiosa, choc w rzeczywistosci po cichu nie trawia filmu. Mi przypadl do gustu. Lubie takie pokrecone klimaty. Ciekawe jak wygladal by porzadny remake. Takiemu staremu filmowi przydaloby sie ewidentnie odswiezenie.
..a jak dla mnie to klasyk^^..który bardzo lubiem:) <w ogole mam słabość do czarno-białych filmów>
wyśmienita scenografia i choreografia - postać samego somnambulika:)
...warto dodać, iż reżyser urodził się we Wrocławiu, miły akcent (tak, tak..wtedy Deutsch, ale zawsze coś;P)
Takiemu staremu filmowi przydaloby sie ewidentnie odswiezenie. aż się boje co mogliby z tym filmem zrobić/zrobili zacni Amerykanie[:
no ale.. http://www.filmweb.pl/Gab...,Film,id=212263
Z tego co widze po obrazkach to ten remake jest na bardzo wysokim poziomie zachowano schizmatyczną scenografie i naprawde nie widać że film powstał w 2005 roku Coś na poziomie Call of Chtulhu, mógłbym stwierdzic ze jest nawet lepszy niż pierwowzór
No co tu duzo gadać. Klasyka oczywiście, pierwszy horror i właśnie dlatego znać go trzeba. Jednak nie spodziewajcie się niczego świetnego bo jak dla mnie film jest raczej przeciętny - napewno nie dorównuje on takim dziełom jak np. "Nosferatu" (1922).
Mimo wszystko polecam, w końcu to ponoć pierwszy horror jaki nakręcono i z tej okazji mocne 8/10.
Bardzo dobry film! na uwagę zasługuje przede wszystkim scenografia, która z racji, iż film był czysto ekspresjonistyczny, nie pozostawia bez zniekształcenia nawet najmniejszych przedmiotów jak okno czy kamień!
Fantastyczne kreacje, również fizyczne, głównych bohaterów, w szczególności tytułowego Dr Caligari!
Film ogląda się bardzo przyjemnie, stary, lekko zaśnieżały obraz kamery oraz 'bród' cieni stwarza niesamowite poczucie grozy i surrealizmu
Polecam! 8+/10
Trudno jest czasami oceniać filmy tzw. klasyki. Powinno się je szanować już za sam fakt, że miały wpływ na późniejszy rozwój, w tym przypadku kina grozy. Jednak nie każdy musi się nim na siłę zachwycać i podziwiać go pod każdym względem.
Dla mnie "Gabinet doktora Caligari" to bardzo dobry film pod wieloma względami. Mamy tu cały czas wspominane wspaniałe scenografie (sprawiające wrażenie jakbyśmy byli we śnie), psycho charaktery (dr. Caligrai), czy momenty grozy (przebudzenie Cezara - moment otwierania oczu). Film był prekursorem, prawdopodobmnie także za sprawą wątku z nożem w roli głównej, kiedy to w tamtych czsach został przedstawiony poraz pierwszy. Zawodząca fabuła była pewnie również czymś nowym..
Inspiracje "Gabinetem..." można zauważyć w wielu filmach. Za przykład posłuże się filmem "Night of the Hunter" Charlesa Laughtona z 1955. W scenie kiedy kaznodzieja zabija nożem wdowę, robi to pod ekspresjonistycznie załamanym sufitem.
Film ważny dla kinematografi nie tylko filmu grozy i zaciekawi swoim artyzmem niejednego widza.
Nie patrzę na ten film, jak zwykły horror. Raczej ciężko, żeby przeraził mnie horror z początku lat dwudziestych. Klasyk, z którego motywy były wykorzystywane tyle razy przez ostatnie 80 lat, że zrobiły się nie oryginalne i mało przerażające. Straszniejszy jest, jak tu już wiele razy było napisane, klimat. No i najbardziej to, że jest stary - niewyraźna taśma, scenografia (!). Gra aktorów przypomina bardziej tych z teatru, no ale w końcu ciężko wyrazić, niektóre uczucia bez dźwięku. Jednak kocham horrory i nie zobaczyć tego filmu, to jak nie obejrzeć "Lśnienie" lub "Freddy'iego" (one też już nie są straszne;)
Może remake Dr'a Caligari ... ale chyba jako sztuka teatralna