Cytat: - Przedewszytskim uwięzieni aktorzy i ich charakteryzacja - kazdy jest innym typem(co dobrze potrzymuje klimat filmu), każdy kieruje się innymi zasadami i kazdy ma inne priorytety (jak można tego nie zauważyć). Nie ma tu sztampowo i jednostajnie myslących głupich bohaterów, ktorzy robią wszytko,żeby ich zabito. Tak więc postacie róznowrodne podnoszący napięcie filmu poprzez zaostrzenie relacji pomiedzy sobą są tu jaknajbardziej plusem. Tak więc Ci aktorzy- jak dla mnie- zagrali może nie genialnie, ale z całą pewością poprawnie,
- druga sprawa to rola samego Jigsawa - dużo lepsza, niż w poprzedniej jedynce. Tu musiał zagrać więcej i powiedzieć wiecej. Aktor wywiązał się ze swojego zadania.
- efekty specjalne wypadły znakomicie,
- troche słabsze od cześci pierwszej zakończenie jest wciąz bardzo dobre i jak dla mnie wciąż zaskakuje.
- ogolnie film od strony technicznej wypadł bardzo dobrze, praca kamery i światło jest bardzo profesjonalna,
no bardzo Cie proszę, co to sa za plusy?
profesjonalne oświetlenie? profesjonalny kamerzysta?
byłoby plusem, gdyby to amatorzy nakręcili profesjonalny produkt...
grę aktorów przemilczę...
zakończenie, jak w przypadku każdej piły - zabili go i uciekł, silenie się na zabawę z widzem - byle go bardziej zaskoczyć (niestety im bardziej głupi pomysł - tym lepiej... dochodzi do soap operowych scen, kiedy nagle pojawia się zapomniany zły brat blixniak drugiej żony zmarłego stryja, aby odebrac należny mu spadek...)
patrząc na piłe obiektywnie i uczciwie, a do tego okiem wymagającym - to lura straszna jest
efekciarska podóba kina
zakończenie, jak w przypadku każdej piły - zabili go i uciekł, silenie się na zabawę z widzem - byle go bardziej zaskoczyć
rownie dobrze możnaby odnieśc to do takich serii O Jasonie, lub Nithamare of elm ... Reżyserzy silą sie na serię, bo fani tego oczekują. Bo powiedzmy sobie szczerze - po kiego ch... zabijać kurę, ktora znosi złote jaja?
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 ]
Rzecz jasna - w końcu moze się stać, że nastanie naprawdę kicha i to będzie pogrzeb serii tak jak to mialo miejsce w piatek13 gdzie pomysły się już wyczerpały. A gdy zrbili z Jasona "Gagarina z maczetą" (w końcu pierwszy seryjny morderca w kosmosie) to wszytko spaliło na panewce
Rzecz jasna - w końcu moze się stać, że nastanie naprawdę kicha i to będzie pogrzeb serii
no i stało się - przy pierwszej odsłonie
Są i tacy, ktorzy mogliby to samo powiedzieć o Jasonie. Że do dwójki jeszcze był do wytrzymania
To mogłoby miec sens, tyle, że Jason to całkowicie inna konwencja i nie ma go co z piłą porównywać
zresztą - w moich oczach Jason istotnie jest słabą serią, żadna rewelacja, a juz na pewno nie kino chocby średnich lotów...
nie ma co porównywac do słabych - trzeba zawsze do lepszych
Inna konwencja.... wiem, ale jak nie porównuje ze sobą konwencji, tylko chce zobrazować sposob twoje myślenia. Czyli, że jesli gdzieś mamy podobny tasiemcowy charakter to raz go akceptujemy, a raz krytykujemy. Chociaż, akurt Piła z przewidywalnością ma mało wspólnego. Fabuła jest naprawdę niebanalna. Wiem, że temu chcesz zaprzeczać. Ale od lat w kinie nie było takiego orginalego seryjnego mordercy. A to, że sequel jest słabszy od jedynki - to w kinie norma.
nie ma co porównywac do słabych - trzeba zawsze do lepszych
taka dyskusja zatraca swój sens, gdyż powyższe argumnety nie zosatly dostrzeżone. A co do pracy kamer i światła - obym doczekł chwili, że nasi rodacy choć w polowie opanują tę sztukę.
Cytat: taka dyskusja zatraca swój sens, gdyż powyższe argumnety nie zosatly dostrzeżone
kiedy podajesz jako argument np. profesjonalne oświetlenie - to w istocie dyskusja traci sens...
przyznam rację, że sama seria piły proponuje pewne novum
niestety jak dla mnie to novum nie niesie ze sobą nowej jakości, a ekranową miernotę; zrobioną za dużą kasę, obliczoną na jeszcze większą kasę, fabularnie płytką i naiwną
Fabuła jest naprawdę niebanalna. Wiem, że temu chcesz zaprzeczać. Ale od lat w kinie nie było takiego orginalego seryjnego mordercy. A to, że sequel jest słabszy od jedynki - to w kinie norma.
Fabuła niebanalna? Buhaha, jest denna jak kilo gwoździ i jest tylko przeskokiem między jednym ukatrupieniem kogoś w pułapce a drugim. Jakby za sequel wziął się jakiś Fincher a nie cienki bolek Bousman to może wtedy powstało by coś dobrego a tak padaczka.
A co do pracy kamer i światła - obym doczekł chwili, że nasi rodacy choć w polowie opanują tę sztukę.
Praca kamer i oświetlenie to żadna zaleta tego syfu.
fabularnie płytką i naiwną
To moze podaj mi przyklady te lepsze w filmach traktujących o seryjnych morderacach? (z wyłączeniem Mileczenia Owiec i Siedem), które w ostatnich latach przykryły cieniem piłę. Najlepiej jakby to była seria - wtedy porównanie będzie wyraziste
To moze podaj mi przyklady te lepsze w filmach traktujących o seryjnych morderacach? (z wyłączeniem Mileczenia Owiec i Siedem), które w ostatnich latach przykryły cieniem piłę. Najlepiej jakby to była seria - wtedy porównanie będzie wyraziste
Ja na to powiem, że nie ma co na siłę doszukiwać się perełki. Ostatnio co widziałem w tym temacie co było na jakimś poziomie to właśnie Fincher i jego 'Zodiac' a teraz znów kręci coś na ten temat i znowu powstanie coś lepszego od sequeli 'Piły'.
aha - czyli ma być seria
hmm niech pomyslę - jesli miałbym z serii wybierac to piła chyba faktycznie jest najlepsza - bo jedyna.
jesli zaś mamy rozmaiwac poważnie - to sam zdajesz sobie na pewno sprawę z tego, że jak z rękawa mozna sypnąc znacznie lepszymi filmami traktującymi o seryjnych mordercach - od wysmienitego se7en, przez silence of the lambs, american psycho, po chocby kalifornię
a w kwestii profesjonalizmu naszych rodaków - mówią Ci coś nazwiska: Idziaka, Kłosińskiego, Bartkowiaka, Kamińskiego? Naprawdę uważasz, że polscy operatorzy nie dorównują hamerykańskim piła-wyjadaczom?
Fincher i jego 'Zodiac'
o własnie - o całkiem dobrym Zodiacu zapomniałem
Ja na to powiem, że nie ma co na siłę doszukiwać się perełki. Ostatnio co widziałem w tym temacie co było na jakimś poziomie to właśnie Fincher i jego 'Zodiac'
Tu akurat porównanie jest niedorzeczne. Bo po pierwsze - w Zodiaku - scenariusz napisalo samo zycie. Więc reżyser odtworzył wydarzenia prawdziwe - sam niczego nie wymyślając. Więc orginalnością to chłopnia nie zgrzeszył, podczas gdy ten z "piły" nie bazował na wydarzeniach autentycznych. A po drugie: Prosiłem o serię. Oczywiście Zodiak nie jest serią. Tak więc po raz wtóry potwierdzasz moją rację.
i znowu powstanie coś lepszego od sequeli 'Piły'.
Bez sensu Jak możesz oceniać i porównywać coś czego jeszcze nie ogladałeś. Masz się za wróżkę? Takie gadanie to już zwyczajna żenada
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 ]
jesli zaś mamy rozmaiwac poważnie - to sam zdajesz sobie na pewno sprawę z tego, że jak z rękawa mozna sypnąc znacznie lepszymi filmami traktującymi o seryjnych mordercach - od wysmienitego se7en, przez silence of the lambs, american psycho, po chocby kalifornię
Cieszę się, że aby zmiażdzyć piłę musiałeś przykryć ją takimi arcydzeiłami jak Milczenie Owiec, czy Psycho. I skoro nie potrafiłeś znaleźć już nic lepszego w bliższym odcinku czasowym co do roku powstania pierwszej piły- to już potwerdzasz, że od kilku dobrych lat nie było tak dobrej i zarazem orginalnej serii jak Piła. Juz samo porównywanie z klasykmi to komplemnet i uznanie. A co do Se7en to nie słyszałem zeby powstala część druga
Widzę, powyższe wasze wypowiedzi ucieszyły by ludzi odpowiedzianych za powstanie piły, bo wasze argumenty legły w gruzach. Co dziwne nawet nie potrafiliście podać serii z ostatnich 8 lat o wymyslonym seryjnym mordercy, ktróry by orginalnością przebił Jigsawa Jestem zatem zadowolony z takiego przebiegu dyskusji i dziękuję za rozmowę
Cieszę się, że aby zmiażdzyć piłę musiałeś przykryć ją takimi arcydzeiłami jak Milczenie Owiec, czy Psycho
O "Psycho" akurat mowy tutaj nie było
czytaj ze zrozumieniem - to pomaga w rozmowie
serio.
od kilku dobrych lat nie było tak dobrej i zarazem orginalnej serii jak Piła
masz rację jedynie w sensie: nigdy nie było takiej serii jak piła
poza tym Twoje rozumowanie powala, a posuwając sie do absurdalnych argumentów nie sposób rozsądnie rozmawiać
Fakt! pomyliłem z "american psycho".
Tu akurat porównanie jest niedorzeczne. Bo po pierwsze - w Zodiaku - scenariusz napisalo samo zycie. Więc reżyser odtworzył wydarzenia prawdziwe - sam niczego nie wymyślając. Więc orginalnością to chłopnia nie zgrzeszył, podczas gdy ten z "piły" nie bazował na wydarzeniach autentycznych. A po drugie: Prosiłem o serię. Oczywiście Zodiak nie jest serią. Tak więc po raz wtóry potwierdzasz moją rację.
A co ma życie do jakości scenariusza? Trzeba trochę umieć aby z tego powstało coś dobrego a Fincher to potrafi. Co do serii to nie ma takiej drugiej bo nikt nie był łasy na kasę jak ci tandeciarze od 'Piły'. Kolejne przygody Hannibala Lectera też słabe. Co do twej racji rzeczywiście potwierdza się, że masz coś nietęgo z główką, przyznaje ci rację.
Bez sensu Jak możesz oceniać i porównywać coś czego jeszcze nie ogladałeś. Masz się za wróżkę? Takie gadanie to już zwyczajna żenada
Jaka żenada. Póki co to ty ją odstawiasz broniąc tego badziewia i wymyślając absurdalne teksty. Nie trzeba być geniuszem geniuszu aby zgadnąć komu można zaufać w kwestii jakości opanowania filmowego rzemiosła.
Cieszę się, że aby zmiażdzyć piłę musiałeś przykryć ją takimi arcydzeiłami jak Milczenie Owiec, czy Psycho. I skoro nie potrafiłeś znaleźć już nic lepszego w bliższym odcinku czasowym co do roku powstania pierwszej piły- to już potwerdzasz, że od kilku dobrych lat nie było tak dobrej i zarazem orginalnej serii jak Piła. Juz samo porównywanie z klasykmi to komplemnet i uznanie. A co do Se7en to nie słyszałem zeby powstala część druga
Może trzy pokolenia wprzód jakieś dzieci Bousmana nabiorą talentu aby zrobić coś co można postawić na półce z tymi klasykami. Teraz na takie porównanie to jedyne co przychodzi mi na myśl to:
Tak na poczekaniu wrzucę w temat oparty na faktach, tajlandzki SKmovie o kanibalu i mordercy dzieci z 2004 r "Zee-Oui" - sto razy, lepszy i inteligentniejszy od "Piły" (i kilka innych opartych na faktach obrazów, bo w końcu to mimo wszystko o seryjnych mordercach i ograniczać się tu fikcji nie można - z drugiej strony błąd popełniasz zaliczając "Saw-y" do serial killer movies, bowiem Jigsaw nikogo nie zabija).
To moze podaj mi przyklady te lepsze w filmach traktujących o seryjnych morderacach? (z wyłączeniem Mileczenia Owiec i Siedem), które w ostatnich latach przykryły cieniem piłę. Najlepiej jakby to była seria
Nie potrafiłeś mi na tak prosto zadane pytanie odpowiedzieć, tylko zarzuciłeś klasykami dawno nakręconymi.
Sam twierdzisz, że najlepiej porównywać z najlepszymi. Ale myślalem, że zaskoczysz mnie czymś kręconym w ostatnich latach. Tymczasem wyskakujesz z Se7en. Chociaż dawno nakręconym i bez kontynuacji.
Kończąc chcialbym zaznaczyć, że nie uważam piły II za film wszechczasów, ale gdy ktoś daje ocenę 3/10, i porównuje go z "zodiakiem" to pękam z śmiechu.
W sumie to klasyfikacja tej serii u mnie wygląda tak:
Saw - 6/10
Saw 2 - 3/10
Saw 3 - 1/10
Saw 4 - lepsza od poprzednich dwóch więc 4/10
Trzy ostatnie części mogłyby wcale nie istnieć.
W sumie to klasyfikacja tej serii u mnie wygląda tak:
Saw - 6/10
Saw 2 - 3/10
Saw 3 - 1/10
Saw 4 - lepsza od poprzednich dwóch więc 4/10
Trzy ostatnie części mogłyby wcale nie istnieć.
o, to ja przyłaczę się do zabawy:
Saw - 2
Saw 2 - 1
Saw 3 - 1
Saw 4 - 1
wszystkie cztery mogłyby wcale nie istnieć, jako zupełnie nieistotne dla światowego kina i niczego do niego nie wnoszące
pragnę zauważyć, że widoczna jest tendencja spadkowa, co tylko może wyraźnie sugerowac jakośc kolejnych odcinków tego przykrego serialu
kolega Kamil w sumie juz sie pożegnał (zapewne zniesmaczony brakiem sprostania jego wymaganiom), więc nie będe w pustkę parował...
Widzę, że dosyć zacięta rozmowa toczy się na temat serii "Saw", która jako całość prezentuje się bardzo kiepsko. Natomiast part 2 (o którym jest zresztą ten temat) jest zdecydowanie najlepszy z wszystkich czterech dotychczasowych części i na niego nie mam zamiaru narzekać- ba, podobał mi się! Jedynka sama w sobie głupkowata i bardzo nielogiczna, natomiast jakkolwiek nie byłby infantylny jej końcowy twist, mnie akurat się spodobał- niedorzeczny jak najbardziej, ale przynajmniej zaskakujący. No i muzyczka, która jest już wizytówką serii. Część trzecią i czwartą można spokojnie spuścić w sedesie. Slogan promujący piątkę, "zgadnij jak to się skończy!", czy coś w tym typie nie napawa optymizmem co do nadchodzących przygód jigsawa i wesołej ferajny. Piła sama w sobie to seria dosyć nietypowa i ciężko o porównanie jej do innych (o co prosi Kamil)- po pierwsze, żadnych innych serii obracających się w kręgach thrillera o psychopatycznym mordercy nie ma (co akurat w tym przypadku wcale nie świadczy dobrze o Piłach- jest to raczej manifest niewybrednego gustu mas), po drugie samo założenie Piły bliskie jest jak na mój gust jedynie wymienionemu wyżej "Siedem" (znacznie lepszemu zresztą), "kolekcjonerowi Kości" czy poniekąd Milczeniu Owiec. W pile doszukiwałbym się nawet jakiejś cząstki świetnego "Identity", gdzieś tam może majaczy "Nattvagten", ale prawdę mówiąc tytułów stricte porównywalnych do tego jest niewiele. A jeśli już to są to gnioty jak w przypadku "Sadysty". W kwestii przyrównywania omawianego tutaj obrazu do filmów opartych na faktach autentycznych byłbym ostrożny- to kompletnie inne bajki, piła nigdy nie była ani chyba nawet nie miała ocierać się o realizm
Saw-y" do serial killer movies, bowiem Jigsaw nikogo nie zabija
Stalin też niekogo osbiscie nie zabijał. Ale i tak zosatje uznanaway na jednego z najwiekszych morderców na świecie, gdyż stworzył mechanizmy, które doprowadzały do ludzkich dramatów. To samo mogłbym napisać o panu dablju bushu, lecz tu przeginam, bo psychopaci to ludzie inteligentni, a ten teksańczyk ma umysłowość świnki skarbonki.
A co ma życie do jakości scenariusza?
A jednak ma dużo, zwlaszcza jeśli ma się dostęp do dokumentów śledzctwa na temat tak znanego mordercy. Ba! jego prywatne listy zosatały udostępnione szerszej publice, więc rezyser miał bardzo ułatwione zadanie. Co innego mieć jasno przedstawioną fabułe i znany wszytkim autentyczny tok wydarzeń, a co innego stworzyć wszystko we własnej głowie.
W kwestii przyrównywania omawianego tutaj obrazu do filmów opartych na faktach autentycznych byłbym ostrożny- to kompletnie inne bajki, piła nigdy nie była ani chyba nawet nie miała ocierać się o realizm
W sumie racja ale Kamil nie sprecyzował to dałem 'Zodiaka' bo film to na niewątpliwie wyższym poziomie.
Jaka żenada. Póki co to ty ją odstawiasz broniąc tego badziewia i wymyślając absurdalne teksty. Nie trzeba być geniuszem geniuszu aby zgadnąć komu można zaufać w kwestii jakości opanowania filmowego rzemiosła.
No po prostu smiech na sali jak się czyta takie teksty. Proponuje, żeby nastepny film Fishera odrazu ocenić na 10/10. A ten który powstanie jeszcze w 4 lata po tym arcydziele (zapewne lepszym od piły) też proponuje 10/10. I proponuję pocałować pana Joe Chipa w czółko, że objawil nam przyszłość radosną i świetlaną dla kina.
dux napisał/a:
Saw-y" do serial killer movies, bowiem Jigsaw nikogo nie zabija
Stalin też niekogo osbiscie nie zabijał. Ale i tak zosatje uznanaway na jednego z najwiekszych morderców na świecie, gdyż stworzył mechanizmy, które doprowadzały do ludzkich dramatów. To samo mogłbym napisać o panu dablju bushu, lecz tu przeginam, bo psychopaci to ludzie inteligentni, a ten teksańczyk ma umysłowość świnki skarbonki.
Tobie się chyba, ba na pewno coś miesza - rozchodzi się nie o to, kto był ludobójcą, a nie seryjnym mordercą w realu (z resztą to dwie różne rzeczy i sam sobie odpowiedziałeś dlaczego ), a o to jak klasyfikować konkretne obrazy i tak o to "Saw" nigdy nie był, nie jest i nie będzie serial killer movie - owszem jest thrillerem (chociaż granica pom. thrillerem a czysto-rozrywkowym horrorem zaciera się z odcinka na odcinek, dlatego też średnie I i II ustępować mogą w zależności o d punktu widzenia III - czystej masakrze dal zabicia czasu, która stara się ta nie udolnie budować wrażenie kina inteligentnego, że widza zastanawia się czy to przypadkiem ni zamierzone było i za to kocham trójeczkę, ceniąc ją sobie najwyżej) z koniecznie zakręconym plot twistem, zaskakującym za pierwszym razem, najlepiej gdy się kasę na bilet wyda - ale nie jest to film o seryjnym zabójcy i basta.
a jakie znaczenie dla dyskusji ma kwestia czy film jest czystą fikcją, czy próba ekranizacji rzeczywistych wydarzeń?
fikcja ma sugerować, że autorzy się bardziej wysilili?
Jak widac po rezultacie - nie za bardzo się wysilili, nie bardziej od naszych rodzimych konstruktorów krzyżówek i rebusów
Część trzecią i czwartą można spokojnie spuścić w sedesie.
Szkoda, że tylko napisałeś dlaczego?
Idąc takim tokiem rozumowania należałoby wysmiewać każdą serię począwszy od piatku13 do Hellraisera wlącznie, aż do samego Milczenia Owiec.
KrOOlik napisał/a:
Część trzecią i czwartą można spokojnie spuścić w sedesie.
Szkoda, że tylko napisałeś dlaczego?
dlatego, że gładko spłynie w towarzystwie reszty gówna?
A jednak ma dużo, zwlaszcza jeśli ma się dostęp do dokumentów śledzctwa na temat tak znanego mordercy. Ba! jego prywatne listy zosatały udostępnione szerszej publice, więc rezyser miał bardzo ułatwione zadanie. Co innego mieć jasno przedstawioną fabułe i znany wszytkim autentyczny tok wydarzeń, a co innego stworzyć wszystko we własnej głowie.
Ale czy ci co kręcili tę 'Piłę' nie mogli skręcić w stronę filmów o rzeczywistych zabójcach i zbliżyć się do nich realizmem? A zamiast tego parada obrzydliwości bez ładu i składu, czekam aż w kolejnych częściach okaże się, że Jigsaw ma powiązania z Al-Kaidą i z ojcem Rydzykiem, którzy finansują te jego pułapki i mają zaplecze uzdolnionych konstruktorów, którzy mu pomagają je tworzyć w imię moralnej czystości i wyplenienia zepsucia z USA.
Co do realizmu - cóż, skoro kolega chce mówić o serial killer movies, to miejmy na uwadze, że wiele historii napisało tutaj życie, choć jak wspominałem "Piła" w ów nurcie po prostu się nie mieści - miała być niskobudżetowym, klaustrofobicznym thrillerem aka "Cube" i się skończyć, ale kasa była, więc próbuje się zrobić moralizatora większego niż wygadany Freddy i fakt, że jego postać jest najjaśniejszym elementem serii tyle, że przez głupotę twórców robi się z niego taka parodie jak to z Englundem było
a jakie znaczenie dla dyskusji ma kwestia czy film jest czystą fikcją, czy próba ekranizacji rzeczywistych wydarzeń?
dla przecietnego widza może to nie mieć żadnego znaczenia bo on patrzy wyłącznie na efekt końcowy. Ma to natomiast duże znaczenie dla reżysera.
No po prostu smiech na sali jak się czyta takie teksty. Proponuje, żeby nastepny film Fishera odrazu ocenić na 10/10. A ten który powstanie jeszcze w 4 lata po tym arcydziele (zapewne lepszym od piły) też proponuje 10/10. I proponuję pocałować pana Joe Chipa w czółko, że objawil nam przyszłość radosną i świetlaną dla kina.
Fincher a Bousman to jednak inna para kaloszy, nie wydaje ci się? Oczywiście nie jestem ślepym jego wyznawcą, też ma na koncie cienki 'Azyl' ale wiem, że ma talent a czy Bousman ma? Śmiem wątpić. A jeśli chodzi o oceny to najlepszy jego film wg. mnie 'Siedem' ma 8/10 więc dziesiątkami nie szastam na lewo i prawo.
Szkoda, że tylko napisałeś dlaczego?
hmm napisałem kilka słów i o części trzeciej i o części czwartej, tylko nie tutaj.
dlatego, że gładko spłynie w towarzystwie reszty gówna?
coś w tym typie. Krótko zatem podsumuję te dwa filmy w plusach i minusach
Saw III
plusiki:
-scena z łapami w kwasie
-scena z mielonymi świnakmi
minusy:
- cała reszta a w szczególności:
- beznadziejna postać Jeffa, kompletnie i krańcowo irytująca
- nielogiczności- skąd Jigsaw ma takie zaplecze w postaci forsy i pomieszczeń do swoich zabaw
- przewidywalny...
-... co nie zmienia faktu, że kompletnie żenujący finał
- silenie się na filozofowanie
Saw IV
plusy:
-sekcja zwłok kremaer
minusy:
- jeszcze więcej kombinowania
-jeszcze większa niedorzeczność
- głupi pomysł wyjściowy
- fatalna realizacja (do trójki też to można dopisać)
- Dżeff !!
dorobienie ideologii do całej historii
ogólnie dwie ostatnie części to doprawdy marność wielka.
Ale czy ci co kręcili tę 'Piłę' nie mogli skręcić w stronę filmów o rzeczywistych zabójcach i zbliżyć się do nich realizmem?
A może nie chcieli zgrzeszyć brakiem orginalności i postawić na proces stwarzania od podstaw? Owszem, w dzisiejszych czasach nie jeden lubi iśc nalatwiznę i powielać innych twórców. Natomast seria SAW nie uniknęla błedów (o czym pisałem), ale też jest dziełem ciekawym i bardzo orginalnym z nie banalnymi zakończeniami. Jedna z najlepszych serii ostatnich lat.
Czekałem i sie nadal nie doczekałem- nie podaliscie bardziej orginalnych pozycji ostatniej dekady co już świadczy o tym, że ocena jest stanowczo zaniżona.
Na pewno co następna część to już słabsza, ale jeśli ktos daje oceny 1/10 to szanuje tę dziecinną przekorę i pozostaje mi już jedynie po cichu wspólczuć takiemu brakowi obiektywizmu.
Jedna z najlepszych serii ostatnich lat.
A gdzie masz jakieś inne serie? (ale fakt, dobrze, że powstaje. Tasiemce - i też niekoniecznie dobre - decydowały niegdysiej o popularności gatunku i teraz mamy zdaje się tego renesans, co z kolei stwarza szansę, że a masie syfu pojawi się i więcej dobrych tytułów, nawet jeśli "Piła" do takowych nie należy )
jest dziełem ciekawym i bardzo orginalnym
śmiem wątpić w jej oryginalność. Moim zdaniem garściami czerpała z "Seven" finchera, podobnie z "Identity", z pewnością bazowała na milczeniu owiec. A to, że podała to wszystko w sosie nieco innym niż tamte to rzecz normalna- w końcu to nie rimejk.
nie banalnymi zakończeniami
tutaj użyłbym słówka raczej "infantylne", no może oprócz części drugiej która powiedzmy, że końcowe twisty miała faktycznie dosyć ciekawe, choć w większości przewidywalne. (co akurat wielkim minusem nie było)
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 ]
aha co do lepszych filmów- kilka postów wyżej wymieniłem kilka tytułów z których od piły lepsze jest każdy. Nie każdy od części drugiej, którą lubię
[ Dodano: Wto 07 Paź, 2008 ]
ps 2 "zombie pożeracz mięsa" ah jak to pięknie wygląda
dlatego, że gładko spłynie w towarzystwie reszty gówna?
a to kolejna jakże rzeczowa forma wypowiedzi przeciwników SAW. Jeden robi za wróżkę, a drugi już nawet nie stara się podawać argumentów, a w swojej bezsilności jedynie kieruje się dziecinnymi inwektywami (bez uzasadnienia).
Jedynie Kroolik jeszcze coś tam chce "spłodzić" choć z tymi wadami to też przegina. No ale wiadomo - presja otoczenia - cięzko się wyłamać. Wiec pora szukac, choćby wygrzebywać wady filmu i przyslonic nimi jego plusy, których jest dużo więcej.
No ale wiadomo - presja otoczenia - cięzko się wyłamać. Wiec pora szukac, choćby wygrzebywać wady filmu i przyslonic nimi jego plusy, których jest dużo więcej.
jak rapował Tede na ostatniej płycie, "jestem odporny na wpływy" nie na wszystkie oczywiście ale w kwestii filmów jakoś nie bardzo mnie interesują gusta innych, zresztą mawia się, że z gustem jest jak z dupą- każdy ma swoją. Dwójeczkę np lubię bardzo i powtarzam to już któryś raz- za tą częścią będę stał murem. Reszta po prostu mi nie leży, mamy rozbieżne gusty i to wszystko
A może nie chcieli zgrzeszyć brakiem orginalności i postawić na proces stwarzania od podstaw? Owszem, w dzisiejszych czasach nie jeden lubi iśc nalatwiznę i powielać innych twórców. Natomast seria SAW nie uniknęla błedów (o czym pisałem), ale też jest dziełem ciekawym i bardzo orginalnym z nie banalnymi zakończeniami. Jedna z najlepszych serii ostatnich lat.
Czekałem i sie nadal nie doczekałem- nie podaliscie bardziej orginalnych pozycji ostatniej dekady co już świadczy o tym, że ocena jest stanowczo zaniżona.
Na pewno co następna część to już słabsza, ale jeśli ktos daje oceny 1/10 to szanuje tę dziecinną przekorę i pozostaje mi już jedynie po cichu wspólczuć takiemu brakowi obiektywizmu.
Nie chcieli zgrzeszyć brakiem oryginalności? To może dla tej oryginalności powinni twórcy za pomocnika Jigsawa dać mu z innej bajki Jokera? Taka alternatywa dla Batmana i Robina. Byłby taki kultowy tandem, że twórcy nie musieli by się martwić o kasę. Publiczność by szalała a że głupio będzie? A kogo to obchodzi? Tylko 'Saw' jedynka była coś tam interesująca a o tym jakie mogły być kolejne części już pisałem bo kolejne odcinki niespełnionego księdza - pana Układanki to trywialne rachu, ciachu. Z innych filmów bardziej podobała mi się 'Cela' z Jennifer Lopez - film może i nieco kiczowaty ale wejście w umysł mordercy to ciekawy pomysł, chętnie bym zobaczył rozwinięcie tego.
1/10 dla 'Saw 3' jest słuszna bo to jeden z najgorszych filmów, które widziałem. Mogę to postawić obok innych bubli - 'Szczęki 4', 'Piątek 13 VIII' czy 'Koszmar z ulicy Wiązów 6'.
Dwójeczkę np lubię bardzo i powtarzam to już któryś raz- za tą częścią będę stał murem.
Ach Teraz Rozumiem. Bo pewnie w tej dwócje akurat niedorzeczność pewnych sytuacji, zaplecze finansowe Jigsawa i cała ideologia, ktorą się kierował już Ci nie przeszkadzała. A w trójce i czwórce uświadomiłeś sobie pewnie,że to jednak duże wady są i wypadałoby to w kiblu spuścić.
Bo pewnie w tej dwócje akurat niedorzeczność pewnych sytuacji, zaplecze finansowe Jigsawa i cała ideologia, ktorą się kierował już Ci nie przeszkadzała. A w trójce i czwórce uświadomiłeś sobie pewnie,że to jednak duże wady są i wypadałoby to w kiblu spuścić.
dokładnie! a tak poważnie to faktycznie, dwójeczka niedorzeczności ma, ale nie aż tak spore. Zaplecze finansowe również było, ale jestem to w stanie wybaczyć- jigsaw był jeszcze na chodzie więc może gdzieś sobie dorabiał . niemniej wszystko ograniczało się do starego budynku, sprzętu audio-video i kilku mniej wyszukanych zabawek- za to pomysłowych. W trójce Jigsaw był już na łożu śmierci, ale za to miał, oprócz fenomenalnych zabawek, których nie powstydziłby się nawet McGyver, spore zaplecze medyczne, utrzymujące go przy życiu. A koszty samych przyrządów, których użył do gry musiały iść w tysiące. Do tego wszystko było aż nazbyt dopięte, nazbyt hermetyczne, zbyt dużo zbiegów okoliczności. Jigsaw jednym słowem przewidział w części trzeciej wszystko. W części czwartej mamy już do czynienia z adaptacją kilku budynków na potrzeby jego rozgrywki, głosem zza światów itp- kompletne przegięcie. Nie twierdzę, że part 2 to szczyt realizmu (zresztą pisałem już, że Piłą nigdy realistyczna nie była) ale wszystko trzymało się w pewnych ryzach logiki, czego trójce i czwórce już zabrakło na całje linii
To może dla tej oryginalności powinni twórcy za pomocnika Jigsawa dać mu z innej bajki Jokera?
Ha ha ha
Brawo!
Dodam ponadto, że doszukałem się innych plagiatów. Saw to może być jeszcze zgapianie z nastepujacych filmow:
SZYKUJE SIĘ AFERA NA DUŻĄ SKALĘ !!!
"IT" - postać klauna mrodercy, i przy okazji S.King zapewne zerżnął też z Batmana swojego mordercę,
"Ostry dyżur" - tam też bywali blondyni co na raka umierali!!! Co za zerżnięcie Teraz dopiero sie połapałem
"Psycho" - dzwinym trafem akcja też ma miejsce w USA. Czyży dziwny zbieg okolicznośći?akurat
Kamilu ja doprawdy nie wiem po co na siłę próbujesz być śmieszny.
Kamilu ja doprawdy nie wiem po co na siłę próbujesz być śmieszny.
Duxie, ja naprawdę nie wiem czego mi to piszesz. Twoje wypowiedzi też niejednokrotnie mają charakter błazenady, aczkolwiek to zawsze jakiś urok osobisty więc tak głupich pytań nie mam zamiaru zadawać.
Ha ha ha
Brawo!
Dodam ponadto, że doszukałem się innych plagiatów. Saw to może być jeszcze zgapianie z nastepujacych filmow:
SZYKUJE SIĘ AFERA NA DUŻĄ SKALĘ !!!
"IT" - postać klauna mrodercy, i przy okazji S.King zapewne zerżnął też z Batmana swojego mordercę,
"Ostry dyżur" - tam też bywali blondyni co na raka umierali!!! Co za zerżnięcie Teraz dopiero sie połapałem
"Psycho" - dzwinym trafem akcja też ma miejsce w USA. Czyży dziwny zbieg okolicznośći?akurat
Tonący brzytwy się chwyta? A 'Celę' widziałeś bo nic nie odpowiedziałeś? Żonglować utartymi schematami też trzeba umieć, może za kolejne 'Piły' powinni wziąć się bracia Coen, może wtedy ta seria nabrała by nieco sensu ( ironia of corse )? W sumie to o czym tu jeszcze pisać? Jasne jest, że seria cienka jest jak barszcz i tylko ciekawi mnie co tam w piątce będzie i obejrzę ją zapewne co by jej tu nawrzucać jak wyjdzie.
Jasne jest, że seria cienka jest jak barszcz i tylko ciekawi mnie co tam w piątce będzie i obejrzę ją zapewne co by jej tu nawrzucać jak wyjdzie.
Ależ sie gościu osmieszasz. Pokazujesz tylko jak nieobiektywny jesteś. Czekasz na coś czego nie widziałeś, ale już wiesz, że bedziesz to wyśmiewał. Jakby ktos nakręcil parodię DONNIE DARKO to zapewne mogłbys w tym filmie zagrać.
Pisałem wcześniej, że twoje prorocze oceny to ŻENADA, i podtrzymuje to spostrzeżenie. Takimi wypowiedziami sam banalizujesz siebie jako rzetelnego i poważnego odbiorcę filmu. Oczywiście - twoi koledzy też to pewnie już zauwazyli, a rozumiem, że solidarność nie zawsze idzie w parze z obiektywizmem.
A 'Celę' widziałeś bo nic nie odpowiedziałeś?
Wybacz, ale klika razy próbowalem, lecz jak na razie film sprawdził się jako srodek nasenny. Może gdy wypije kilka kaw i popchne to efedryną to będę w stanie przebić się przez początkowe nudy i w końcu obejrzę film do końca. Na razie nie będę dawał mu oceny bo w przeciwieństwie do Ciebie nie oceniam czegośc czego w obejrzałem, a juz tym bardziej filmów, ktore jeszcze nie powstały
A ja powiem tak...
Piła co swojego miała do pokazania, to pokazała w jedynce. Było ciekawie, intrygująco, trochę nowych pomysłów co do killera i jego sposobów, jakaś tam ideowa motywacja (przy najmniej dla mnie było to coś nowego, choć pewnie w historii kina niet) i zamieszanie.
Zwietrzywszy kasę i mając furtkę otwartego zakończenia dokręcono Piłę 2.
Tym razem nic nowego tylko nowy zabijacz i jego sposoby... and so on aż do piły 4
I jak w jedynce podobała mi się gierka jigsawa, to w 2 z gry zaraz zrobiła sie krwawa jatka i tyla, zero finezji. Film jest dobrze zrealizowany, ale nie jest to jakieś mistrzostwo, ot bardziej mięsna produkcja USA.
Fajny motyw z dołem pełnym strzykawek
5,8/10
Tyle ode mnie dziękuję i pozdrawiam dyskutantów
Ależ sie gościu osmieszasz. Pokazujesz tylko jak nieobiektywny jesteś. Czekasz na coś czego nie widziałeś, ale już wiesz, że bedziesz to wyśmiewał. Jakby ktos nakręcil parodię DONNIE DARKO to zapewne mogłbys w tym filmie zagrać.
Pisałem wcześniej, że twoje prorocze oceny to ŻENADA, i podtrzymuje to spostrzeżenie. Takimi wypowiedziami sam banalizujesz siebie jako rzetelnego i poważnego odbiorcę filmu. Oczywiście - twoi koledzy też to pewnie już zauwazyli, a rozumiem, że solidarność nie zawsze idzie w parze z obiektywizmem.
Buhaha, a ktoś rozsądny liczy na dobry film po 'Pile 5'? Jaka będzie to będzie i dam stosowną notę. Aha, nie zapomnij że przedszkole zamykają o 15.00 więc znajdź nieco czasu na pobawienie się w piaskownicy bo siedzenie przed kompem ci nie służy.
Wybacz, ale klika razy próbowalem, lecz jak na razie film sprawdził się jako srodek nasenny. Może gdy wypije kilka kaw i popchne to efedryną to będę w stanie przebić się przez początkowe nudy i w końcu obejrzę film do końca. Na razie nie będę dawał mu oceny bo w przeciwieństwie do Ciebie nie oceniam czegośc czego w obejrzałem, a juz tym bardziej filmów, ktore jeszcze nie powstały
'Cela' może jakaś super nie jest ale od kolejnych przygód Mesjasza Johna ciekawsza z pewnością. Ja też nie daje not z wyprzedzeniem chyba, że to 'Piła' to wtedy inna sprawa.
Duxie, ja naprawdę nie wiem czego mi to piszesz. Twoje wypowiedzi też niejednokrotnie mają charakter błazenady, aczkolwiek to zawsze jakiś urok osobisty więc tak głupich pytań nie mam zamiaru zadawać.
Wypowiedź ma stwierdzeniem prędzej była niźli pytaniem; o czym kropka poświadczyć może - problem z tobą pozostaje jednak jeden i ten sam, dyskutować nie chcesz bądź nie potrafisz gdy tylko pojawią się nazwiska i tytuły. Cóż, można i tak, niestety ów forma obrony krótką jest niczym twój punkt widzenia, a co w temacie pink/gore sprezentowałeś zapewne sam tego nieświadom. Więc proszę ja cię zacznij ty wreszcie dyskutować, bo pogadać to sobie można przy piwie i oczywiście i w tym nic złego nie ma, ba potrzebne to jest jak woda
Piła co swojego miała do pokazania, to pokazała w jedynce. Było ciekawie, intrygująco, trochę nowych pomysłów co do killera i jego sposobów, jakaś tam ideowa motywacja (przy najmniej dla mnie było to coś nowego, choć pewnie w historii kina niet) i zamieszanie.
Jedynka faktycznie była najlepsza
Zwietrzywszy kasę i mając furtkę otwartego zakończenia dokręcono Piłę 2.
ale przynajmiej zrobili to z głową. Spece od marketingu i mas też wyczuli kasę po sukcesie piątku13 i dorabiali coraz to nowsze części. A ile tam było już głupot, błedów i barku konsenkwenji, które fani byli w stnie przebaczyć rezyserom już lepiej nie pisać. Bo zaraz na mnie naskoczy "Kościół wyznawców Jasona" i palce mi odpadną od odpisywania na 10 postów jednocześnie.
Tym razem nic nowego tylko nowy zabijacz i jego sposoby... and so on aż do piły 4
Jak to nic nowego. Wychodzą kolejne szczegóły z życia Jigsawa, pojawiają się uzpełnienia do części pierwszej, nowe relacje pomiędzy Oprawcą, a kobietą będącą (niegdys jego ofiarą), i teraz współpracownikiem. Zakończenia znowu robią sie ciekawe choc juz mniej zaskakujace niz w jedynce. Dlatego klimat wciąż utrzymany.
Nie piszę i nie pisałem, że to arcydzieło, bo nim istotnie nie jest, ma nielogiczności, ale powiedzenie, że film pozbawiony jest orginalności i innych plusów to zwyczajna przpychanka słowna bez oparcia w faktach, ktoeych nie chce się zauważyć.
Nie piszę i nie pisałem, że to arcydzieło, bo nim istotnie nie jest, ma nielogiczności, ale powiedzenie, że film pozbawiony jest orginalności i innych plusów to zwyczajna przpychanka słowna.
spoko przeciez nie napisałam że ktoś tu owo nazwał arcydziełem. Co do oryginalności to hmm, tyciutko jej dostało w porównaniu do 1. Nie mowie ze film plusów nie ma bo bym mu wtedy dała 1/10 a nie dałam
Spece od marketingu i mas też wyczuli kasę po sukcesie piątku13 i dorabiali coraz to nowsze części. A ile tam było już głupot, błedów i barku konsenkwenji, które fani byli w stnie przebaczyć rezyserom już lepiej nie pisać. Bo zaraz na mnie naskoczy "Kościół wyznawców Jasona" i palce mi odpadną od odpisywania na 10 postów jednocześnie.
Nie chodzi tutaj nawet o kościół wyznawców Jasona, jak to nazwałeś, ale o samą konwencję filmu- piątek 13ego jak i późniejsze jego odsłony to tylko slashery, wystarczyło dobrze podawać te same patenty i można było ciągnąć serię jeszcze przez kilka odcinków ciekawą. Od piły walczącej o miano thrillera (w niektórych kręgach nawet psychologicznego jak sie dowiedziałem z filmwebu!) to trochę jednak zbyt mało. Jason nie potrzebował pogłębienia historii- wystarczyło nowe mięso armatnie i trochę wyczucia żeby zrobić kolejny odcinek. Piła to jednak nie ta półka (nie powiem poziom, bowiem znacznie bardziej cenię sobie pierwszych 5 odsłon Piątku, no i siódemeczkę jako przerywnik pomiędzy tymi słabszymi) i ona wymaga od scenarzystów czegoś więcej. A fakt, że produkowana jest jak niegdyś piątek (co rok nowa część) jest tylko dowodem na to, że ludzie piszą sobie scenariusz do niej na kolanie. Przez to praktycznie każda z części (no może oprócz tej dwójeczki) Saw miała w sobie więcej błędów niż wszystkie piątki razem wzięte (dobra, bez ósemki bo ta już wybitnie nadrabia głupotą)
Jedynka faktycznie była najlepsza
Przynajmniej co do tego nie mamy wątpliwości.
ale przynajmiej zrobili to z głową. Spece od marketingu i mas też wyczuli kasę po sukcesie piątku13 i dorabiali coraz to nowsze części. A ile tam było już głupot, błedów i barku konsenkwenji, które fani byli w stnie przebaczyć rezyserom już lepiej nie pisać. Bo zaraz na mnie naskoczy "Kościół wyznawców Jasona" i palce mi odpadną od odpisywania na 10 postów jednocześnie.
Seria 'Piątków' była jako taka do czwórki. Lubię ją za klimat i czekam na remake. Po części trzeciej też chciałem jak w przypadku kolejnych 'Pił' by nieco zmieniono podejście do serii. Czwórka da się akceptować tylko jako zamknięcie cyklu.
Jak to nic nowego. Wychodzą kolejne szczegóły z życia Jigsawa, pojawiają się uzpełnienia do części pierwszej, nowe relacje pomiędzy Oprawcą, a kobietą będącą (niegdys jego ofiarą), i teraz współpracownikiem. Zakończenia znowu robią sie ciekawe choc juz mniej zaskakujace niz w jedynce. Dlatego klimat wciąż utrzymany.
Nie piszę i nie pisałem, że to arcydzieło, bo nim istotnie nie jest, ma nielogiczności, ale powiedzenie, że film pozbawiony jest orginalności i innych plusów to zwyczajna przpychanka słowna.
To całe życie Jigsawa opakowane jest tandetną formą a całość przybrała charakter podrzędnego serialu na Polsacie. Czy tego życia Jigsawa nie można było pokazać już w części drugiej i ewentualnie na tej części skończyć?
Kamil napisał/a:
Duxie, ja naprawdę nie wiem czego mi to piszesz. Twoje wypowiedzi też niejednokrotnie mają charakter błazenady, aczkolwiek to zawsze jakiś urok osobisty więc tak głupich pytań nie mam zamiaru zadawać.
Wypowiedź ma stwierdzeniem prędzej była niźli pytaniem; o czym kropka poświadczyć może - problem z tobą pozostaje jednak jeden i ten sam, dyskutować nie chcesz bądź nie potrafisz gdy tylko pojawią się nazwiska i tytuły. Cóż, można i tak, niestety ów forma obrony krótką jest niczym twój punkt widzenia, a co w temacie pink/gore sprezentowałeś zapewne sam tego nieświadom. Więc proszę ja cię zacznij ty wreszcie dyskutować, bo pogadać to sobie można przy piwie i oczywiście i w tym nic złego nie ma, ba potrzebne to jest jak woda
I jak mam nie pisać o twoich posatch jak o blazenadzie i odwracaniu kota ogonem. Ja o Pile, Ty o Pinkach. Po prostu
Dyskutować chcę. Choć czasem sam sobie się dziwie jak można dyskutować z ludźmi, którzy nie potrafia odpowiedziec na najporstsze pytania, a ich zarzuty sa cokolwiek bezpodstawne. No jak można traktowac chocby trochę serio sposób argumentacji Joe Chipa, ktory już nawet nie jest w stanie odróżnić teraźniejszości od przyszłości, ktorą zna juz najlepiej.
Jak nie Dux - ktory uogólnia w kazdym temacie wszystko i wszytkich i "szcztytuje", że potarfi napisać 300 azjatyckich nazwisk pod rząd to Joe Chip, który smieje się z filmów ktorych nie oglądał. Panowie! Opanujcie się w końcu, bo ile mozna takie brednie wyczytywać.
Panowie! Opanujcie się w końcu, bo ile mozna takie brednie wyczytywać.
No właśnie, jak można być ślepym na tandetę tej serii i nie zauważyć w jakim celu ciągnie się ten serial mając gdzieś sensownie podaną historię.
No właśnie, jak można być ślepym na tandetę tej serii i nie zauważyć w jakim celu ciągnie się ten serial.
Kolejna inwektywa bez żadengo uzasadnienia. Lepiej było odrazu wywalić to do kilba niż czytać.
A propo remaku Piątku 13 - to powiedz mi kolego - Jak ocenisz ten film. Tez tak jak Pile 5 ?
Acha! I co wydarzy się w horrorze w nastepnych kolejnych latach? Jak to oceniasz?
najlepeij odrazu wysmiej te, które będa śmiesze
To żeś mnie uradował, przyjacielu mój drogi powiedzmy, że przy braku znajomości konwencji "Pił" i fakcie, że Bousman kiepskim twórcą jest - a w trójce to nawet na fabułę się nie sili tylko by krew pokazywał - i tak nie muszę obrażać jego nazwiska z resztą cóż tu dużo mówić - określenie sprezentowania, wizji powiedzmy handlu żywym towarem w "Female Market" i określenie go mianem dzieła "szkodliwego", bezsensownego wobec zawiłości logicznych w "Pile 3" i jej brutalności, światło na twoją poglądową niedojrzałość rzuca aż nazbyt jasne.
Kolejna inwektywa bez żadengo uzasadnienia. Lepiej było odrazu wywalić to do kilba niż czytać.
A propo remaku Piątku 13 - to powiedz mi kolego - Jak ocenisz ten film. Tez tak jak Pile 5 ?
Acha! I co wydarzy się w horrorze w nastepnych kolejnych latach? Jak to oceniasz?
najlepeij odrazu wysmiej te, które będa śmiesze
Remake 'Piątku 13' jaki będzie to się zobaczy. Nispelowi udało się mym skromnym zdaniem odświeżyć Leathface'a to może z Jasonem też się uda. A horrory w następnych latach? Będą dobre jak my je zaczniemy kręcić.
A horrory w następnych latach? Będą dobre jak my je zaczniemy kręcić.
Nareszcie jedno sensowne stwierdzenie w całym tym bełkocie o tej prześwietnej serii "Piła". Ludzie, cieszcie się filmami!
W sumie to chyba najlepsze podsumowanie.
Oglądaj sobie, Kamilu, piły do upojenia i omdlenia – jak widać produkt z każdej półki ma swojego odbiorcę. (bez wartościowania)
A jak nauczysz się rozmawiać - dopiero wtedy porozmawiamy o jakimkolwiek filmie.
w trójce to nawet na fabułę się nie sili tylko by krew pokazywał
Jak się skupia wylacznie na efektach specjalnych (swoją drogą rewelacyjnych) i nie chce sie skupic na fabule to istotnie jej sie nie zauważy. Można wyjśc w sloneczny dzień z zaslonietymi oczami i stwierdzić, że noc tylko byla.
O dziwo! Paradoksalnie! ktoś kto nie potrafi zobaczyć w pile III nic poza krwią potarfi w innych fatalnych filamch dorabiać na siłę głebię fabularną i aktorstwo i to w takich marnych pozycjach jak np "Godzilla vs Megalon", czy "Female Market" he he Czyli z każdej kichy zrobić arcydzieło. Nie powinno mnie już zatem zaskoczyć - jak niedługo powiesz, że cala seria Godzilli to nurt kina moralnego niepokoju, a Gutsy to filmy, ktorych sam Bergaman mógłby pozazdrościć ich wielkim twórcom
A ponieważ jak nie jeden zauważył - rozmowa dobiegla faktycznego końca juz kilka postów temu, kedy to jeszcze Wendy i Kroolik próbowali faktycznie podjąć dyskusję, a nie zasypywać Piłe jedynie epitetami bez uzasadnienia - dalszy ciąg wydaje się być bezowocny i może stanowić juz tylko stratę czasu.
Proponuje, aby teraz twarzystwo wzajemnej adoracji skladajace się z forumowego Nostradamusa (Joe Chipa) i Ajatyckiego otwartego umysłu - sensej DUXA poklepało się po plecach i niech jeden drugiemu kadzi i podlizuje się ile wlezie. Tylko nie zapomnijcie o Mihalaug to też wielki znawca i warty posłuchania.
Miłej dyskusji panowie
Cytat: Proponuje, aby teraz twarzystwo wzajemnej adoracji skladajace się z forumowego Nostradamusa (Joe Chipa) i Ajatyckiego otwartego umysłu - sensej DUXA poklepało się po plecach i niech jeden drugiemu kadzi i podlizuje się ile wlezie. Tylko nie zapomnijcie o Mihalaug to też wielki znawca i warty posłuchania.
Miłej dyskusji panowie
podejrzewam, że będziesz musiał polubić czarne listy
Jak się skupia wylacznie na efektach specjalnych (swoją drogą rewelacyjnych) i nie chce sie skupic na fabule to istotnie jej sie nie zauważy. Można wyjśc w sloneczny dzień z zaslonietymi oczami i stwierdzić, że noc tylko byla.
O dziwo! Paradoksalnie! ktoś kto nie potrafi zobaczyć w pile III nic poza krwią potarfi w innych fatalnych filamch dorabiać na siłę głebię fabularną i aktorstwo i to w takich marnych pozycjach jak np "Godzilla vs Megalon", czy "Female Market" he he Czyli z każdej kichy zrobić arcydzieło. Nie powinno mnie już zatem zaskoczyć - jak niedługo powiesz, że cala seria Godzilli to nurt kina moralnego niepokoju, a Gutsy to filmy, ktorych sam Bergaman mógłby pozazdrościć ich wielkim twórcom
A ponieważ jak nie jeden zauważył - rozmowa dobiegla faktycznego końca juz kilka postów temu, kedy to jeszcze Wendy i Kroolik próbowali faktycznie podjąć dyskusję, a nie zasypywać Piłe jedynie epitetami bez uzasadnienia - dalszy ciąg wydaje się być bezowocny i może stanowić juz tylko stratę czasu.
Proponuje, aby teraz twarzystwo wzajemnej adoracji skladajace się z forumowego Nostradamusa (Joe Chipa) i Ajatyckiego otwartego umysłu - sensej DUXA poklepało się po plecach i niech jeden drugiemu kadzi i podlizuje się ile wlezie. Tylko nie zapomnijcie o Mihalaug to też wielki znawca i warty posłuchania.
Miłej dyskusji panowie
Hehe, co za tekst. Ta głębia 'Piły' to nie czasem "myj zęby rano i wieczorem bo jak nie to cię dopadnie Jigsaw?" Z tego co wiem to Dux nie robi z tych filmów arcydzieł tylko stara się dociec co stoi za tą wizją reżyserów i taki 'Female Market' może i faktycznie ważnego problemu dotyka, nie wiem bo nie widziałem. Wendy i Kroolik też są przeciwko tej serii z tego co piszą tylko, że Kroolik spokojnie wytłumaczył co w 'Pile' jest be a jaką konwencją charakteryzuje się 'Piątek 13'. Ja też to wiem tylko nie wiem po co to tłumaczyć jak to widać jak na dłoni. A towarzystwem wzajemnej adoracji nie jesteśmy bo i wśród nas są nierzadko spory więc ta twoja teoria co do nas nie ma żadnego odzwierciedlenia. W końcu Kroolik lubi dwójkę a ja nie a Mihalaug w ogóle nie trawi żadnej części. Mamy tylko większe wymagania wobec filmu a Ty z byle czego chcesz robić obiekt kultu.
Taa, i ja to pamiętam i ty to pamiętasz, że jeden pikniki lubi, a drugi niekoniecznie
jak zaraz przysunę komuś za tego "Mihaluga" ...
Dlatego trzyliterowy pseudo sobie nadałem
Dlatego trzyliterowy pseudo sobie nadałem
To tak jak Jigsaw - SAW
Cytat: To tak jak Jigsaw - SAW
Każdy wie, który z nas dwóch prawdziwym geniuszem zbrodni jest - dlatego on przewidział, co zrobią jego ofiary, a ja, że każda "Piła" napisami się skończy i kto jest lepszy?
Cytat: Dlatego trzyliterowy pseudo sobie nadałem
racja, dxu
rzeczywiście - szatańsko skomplikowany mam nick - trudny jak jasna cholera
tym bardziej, że skonstruowany z imienia i nazwiska
normalnie dżigsał
Wiesz, nie każdy może być genialnym dzieckiem jak my a dzięki twojemu nickowi puzzle nauczyłem się układać i nie zaprzeczaj, że nie jest trudny skoro jest
gieroj
zakładam, że powyżej 25 elementów
i Tu się zdziwisz, bo aż setkę
no to szacuneczek
ani chybi zaraz przemyślne pułapki zaczniesz konstruować i Bogu ducha winnych ludzi w nie pakować z byle powodu
a jak Cie złapią - zwal na piłe
Zwalę na "Female Market" (albo przy, zależy od punktu widzenia), bo nie chcę im dodatkowo nakręcać tej maszynki do robienia pieniędzy
no to zwal na piłe dwa
szkodliwy wpływ na umysł (khm, khm) młodego człowieka - i zabronią dżigsałów
To na co ja wtedy do kina będę chodzić?
Ech... Jedynkę obejrzałem i mi się podobała. Na dwójkę jakoś do kina nie trafiłem ale gdy obejrzałem na DVD troszkę żałowałem, że nie trafiłem do kina. Koncepcyjnie lepsza ale bardziej by mi się podobała gdyby... nie było w niej Jigsawa. Jego gadki o szanowaniu życia itp,itd to bełkot tworzący POZORNĄ głębię(Kamil dał się zaślepic) a tak naprawdę te kazania są tylko pretekstem do pokazania kolejnych scen gore. Na trzecią częsc znowu poszedłem(marne twisty i beznadziejna gra Angusa McFaydena - nie wiem czy dobrze napisałem ale nie chce mi się sprawdzac) do kina ale na czwartą nie miałem najmniejszego zamiaru.
Aha. Nie wkurza Was (tych co lubią "Piły", bo innych pewnie wszystko wkurza) ten teledyskowy montaż przy scenach śmierci? Mnie strasznie.
Tak jak i jedynkę, tak i kontynuację również da się obejrzeć, jak na sequel to nie jest najgorzej. Niektóre sceny są dosyć mocne i wyglądają realistycznie, a w takim gatunku jest to zdecydowany plus. Chyba nawet trzyma w napięciu bardziej niż jedynka, w końcu jest więcej samego Jigsawa, a jest to ciekawa postać. Parę dobrych rozwiązań fabularnych, być może jest też parę wpadek, ale film nudzi jakby mniej niż oryginał.
5/10
jak zaraz przysunę komuś za tego "Mihaluga" ...
hehe, pozdrowienia dla Mihalunga
A jeśli chodzi o Piłę 2, to film nie jest taki zły jak tu większość twierdzi (z pewnością wielu osobom się podobał, a teraz wieszają na nim psy, bo reszta tak robi). Może to faktycznie nie jest majstersztyk, za jaki miał ten film uchodzić. To przesłanie o priorytetach kompletnie do mnie nie przemawia. Spodobały mi się za to sposoby uśmiercania i okaleczania ofiar. Sposób w jaki zostały przedstawione również
A jeśli chodzi o Piłę 2, to film nie jest taki zły jak tu większość twierdzi (z pewnością wielu osobom się podobał, a teraz wieszają na nim psy, bo reszta tak robi).
Podobać się może tym kilku osobom. Ale rzetelnie oddać artystyczną sprawiedliwość jaką niesie ów dziełko należy przyznać. To w końcu tylko mało wartościowa opowiastka o kolesiu, któremu wydaje się, że słusznie czyni i przeprowadza na nich testy opakowana w tandetną formę ze słabo zaprojektowanymi postaciami.
jeśli chodzi o Piłę 2, to film nie jest taki zły jak tu większość twierdzi
mylisz się. jest
CzarnaPani napisał/a:
jeśli chodzi o Piłę 2, to film nie jest taki zły jak tu większość twierdzi
mylisz się. jest
w myśl demokratycznej zasaday, że większość ma zawsze rację?
Moja ulubiona części piły. Film straszny nie jest ale występują czasami fajne scenki . Takie sceny jak wrzucenie tej kobiety w strzykawki(ała!) zapadły mi na długo w pamięci . 8/10
*POZDRO*
Takie sceny jak wrzucenie tej kobiety w strzykawki(ała!) zapadły mi na długo w pamięci.
A zapadły ci na długo w pamięci fenomenalne, uduchowione dialogi?
Takie sceny jak wrzucenie tej kobiety w strzykawki(ała!) zapadły mi na długo w pamięci.
A zapadły ci na długo w pamięci fenomenalne, uduchowione dialogi?
:LOL: nie a tobie
Trochę się rozczarowałem tym filmem. Piła 2 nie jest tak dobra jak jedynka ale na 7/10 zasługuję pomimo iż czasem film przynudzał. W przeciwieństwie do Piły 1 w dwójce postawiono na większą ilość bohaterów co według mnie jest chybionym pomysłem gdyż pod koniec ledwo co się ich znało z tego też powodu gdy umierali było mi to prawie że obojętne. W Pile 2 nie ma już tych emocji co w pierwszej cześći ale i tak bardziej polecam dwójkę niż czwórkę.
22:22 - Tomasz Rychlik - 2005
URBAN LEGENDS 3: BLOODY MARY - Mary Lambert - 2005
HOUSE OF THE DEAD 2: DEAD AIM - Michael Hurst - 2005
URBAN LEGENDS: BLOODY MARY - Mary Lambert - 2005
EYE 10, THE a.k.a. Jian Gui 10 - Danny Pang - 2005
"Hyeol-ui nu (AKA Blood Rain)-Dae-seung Kim-2005"
H6: DIARY OF A SERIAL KILLER - Martin Garrido Barón - 2005